Recenzja płyty Konarki & Folks – longplayrecenzje.blogspot.com

Konarski & Folks” to kolejna znakomita płyta nagrana z udziałem młodych jazzmanów wywodzących się z grona wychowanków Akademii Muzycznej w Poznaniu. Liderem przedsięwzięcia jest gorzowski saksofonista Marek Konarski związany z Małą Akademią Jazzu i klubem Pod Filarami, który swą muzyczną edukację kontynuował w Syddansk Musik Konservatorium w Danii oraz oraz Sibelius Academy of Music w Finlandii. Muzyk miał okazję współpracować z takimi jazzmanami jak m.in. Jerry Bergonzi, Anders Mogensen, Kenneth Dahl Knudsen, Tim Hagans (album “Eternal Forge”, 2018) czy Tomasz Dąbrowski. W roku 2012 z zespołem Tone Raw (M.Konarski – saksofon, Sebastian Zawadzki – fortepian, Thomas Kolarczyk – kontrabas i Kuba Gudz–perkusja) został laureatem konkursu na Jazzowy Debiut Fonograficzny organizowany przez Instytut Muzyka i Tańca w Warszawie, a trzy lata później zdobył przyznany przez Duński Związek Muzyków Jazzowych na wyspie Fyn, tytuł Muzyka Roku 2015. Marka Konarskiego mieliśmy okazję usłyszeć też na płytach: “Poznan Jazz Philharmonic Orchestra plays Weezdob” (2018) i albumie Kwartetu Marka Jakubowskiego “Colors” (2019).
Płytę firmowaną szyldem Konarski & Folks wypełniają autorskie utwory saksofonisty oraz dwie transkrypcje polskich melodii tradycyjnych: “Jabłuszko” i “O mój rozmarynie“.
Konarski & Folks to: lider Marek Konarski (saksofon, kompozycje, aranżacje), Artur Tuźnik (fortepian), jeden z najbardziej aktywnych muzyków młodej poznańskiej sceny jazzowej (m.in. Weezdob Collective, Global Schwung Quintet i Marek Jakubowski Quartet) kontrabasista Damian Kostka, oraz  współpracujący od lat z liderem projektu Kuba Gudz (perkusja). Gościnnie w utworze “O mój rozmarynie” zaśpiewała znana m.in. z formacji Sphere, Equilateral Trio, oraz eksperymentalnego duetu tworzonego z duńskim perkusistą Stefanem Pasborgiem, Ania Rybacka.
Program płyty pod względem stylistyki stanowi zgrabne połączenie jazzu, muzyki klasycznej i folkowej. Odnajdziemy tu zarówno słowiańskie klimaty jak posmak skandynawskiego jazzu i echa nowoczesnego be-bopu, a nawet jednoznaczne nawiązania do muzyki klasycznej (poprzedzony solową improwizacją saksofonu “Preludium“, a zagrany przez Konarskiego w duecie z Arturem Tuźnikiem “Chopin“). Mimo iż autorem projektu i niekwestionowanym liderem przedsięwzięcia jest saksofonista, każdy z instrumentalistów kwartetu w zawartej na płycie muzyce odcisnął wyraźne piętno swej indywidualności. Szczególnie wyraźnie zarysowana jest rola fortepianu (w jednym przypadku pianina), za którym zasiada mieszkający w Kopenhadze i z powodzeniem prowadzący tam własne składy, wielokrotnie nagradzany Artur Tuźnik.
Pełne wysublimowanej melodyki stonowane tematy, rozjaśniają intelekt i prowokują wyobraźnię. Wychylającymi się z tej konwencji przerywnikami jest zainspirowana krakowiakiem i oberkiem, skoczna, pełna ekwilibrystycznej wirtuozerii każdego z instrumentalistów “Cracovia“, gdzie Kwartet pozwala sobie na prawdziwe improwizacyjne szaleństwo, oraz zamykający program żywiołowy “Highlands Blues“.
Kapitalne, pełne świeżych pomysłów kompozycje i znakomita praca całego zespołu. Tej płyty po prostu chce się słuchać.

Autor: Robert Ratajczak
https://longplayrecenzje.blogspot.com/2021/04/konarski-folks-2021.html